Być krupierką
Po skończeniu szkoły średniej trudno było mi wybrać sobie kierunek studiów i przyszłego życia. W tym wieku to stanowczo za wcześnie by podejmować tak ważne decyzje. Nie chciałam tez, podobnie jak moi starsi znajomi iść na studia tylko po to by pójść. Moim zdaniem już lepiej siedzieć w domu lub pójść do pracy. Ponieważ dobra byłam z przedmiotów ścisłych zastanawiałam się nad taką droga. I wtedy nadeszło olśnienie. Nie chcąc skończyć jako gruba nauczycielka matematyki w szkole, postanowiłam, że moją przyszłością będzie kasyno.
Dowiedziałam się gdzie w Polsce mogę poduczyć się na krupierkę, gdzie mogę zdobyć odpowiednie kwalifikacje i zrobiłam to bez chwili zastanowienia. Dzisiaj nie żałuję tej decyzji, gdyż była najlepszą w moim życiu. Podczas, gdy inne moje koleżanki z klasy bawią dzieci i pracują jednocześnie w biurach podatkowych, urzędach i tym podobnych ja uprawiam gry hazardowe na pieniądze. I to nie byle gdzie tylko w największym mieście hazardu w stanach zjednoczonych. Moje życie stało się bajecznie kolorowe. Każdego dnia jest ekscytujące, a pieniądze jakie oglądam i jakie wygrywają moi gracze są tak wielkie, że trudno je sobie wyśnić. Mogę codziennie patrzyć na bogatych, obrzydliwie bogatych ludzi i grać z nimi w te wszystkie gry i emocje jakie grom towarzyszą. Rozdaję wiec karty w pokerze i blackjacku, kręcę kołem ruletki…
Co noc jestem świadkiem czyjegoś wielkiego szczęścia lub porażki. Są to nie zapomniane chwile. Do tego cały ten wielki świat bogactwa i przepychu. Jest o czym opowiadać na zjazdach koleżeńskich. Gdy jestem na nich ani razu nie żałuję ani nie zazdroszczę koleżankom ukończonych studiów, mężów, dzieci i pięciu kilo nadwagi.
Podobne artykuły
Tagi: gry hazardowe, kasyna, krupier, poker, ruletka